Góry mój najwierniejszy przyjacielSebastian Nikiel już dał się nam poznać jako doskonały organizatora foto konkursu ukierunkowanego na miłośników gór.
1 września 2013 r. Sebastian startuje z nowym konkursem „Wschody i zachody słońca w górach”. Podejrzewam, że nowa edycja konkursu będzie cieszyła się jeszcze większym powodzeniem, a Jury stanie przed jeszcze trudniejszymi decyzjami podczas wyboru laureatów konkursu 🙂

Poprosiłem Sebastiana, aby napisał dla serwisu Konkursfotograficzny.info artykuł, w którym opowie o swojej pasji i miłości do gór, o tym jak pasję tę realizuje, o życiu, w którym pomimo ogromnych trosk odnajduje radość i siłę, by nieustannie walczyć z przeciwnościami.

Sebastian Nikiel:
Góry… miejsce na świecie, punkt geograficzny, formacja geologiczna, pasmo, różnie można je charakteryzować, różnie nazywać, jednak są to tylko suche faktograficzne terminy, w żaden sposób nie oddające ich piękna, ich prawdziwej natury, mierzonej nie nazwą, ale uczuciem… uczuciem jakie wywołują one w każdym z nas, w każdym kto góry pokochał, dla kogo są one miejscem wyjątkowym.

W moim przypadku góry stały się czymś znacznie więcej niż tylko miejscem. Mój związek z nimi ewoluował na przestrzeni mijających lat. Pierwszy kontakt z górami miałem dość wcześniej bo już w wieku kilkunastu miesięcy, gdy wówczas jeszcze na plecach Taty, w nosidełku, zaliczałem najbliższe nam szczyty Beskidu Śląskiego. Potem w wieku trzech lat odwiedziłem te pobliskie szczyty już na własnych nogach… czas płynął, a ja towarzysząc Tacie zwiedziłem coraz odleglejsze partie Beskidów, aż w wieku sześciu lat zaczęły się pierwsze wielodniowe, z własnym małym plecaczkiem wycieczki.

W wieku kilku lat, około siedmiu, zimą, po raz pierwszy pojechałem z Tatą w Tary. Wówczas też odkryłem zupełnie inne uczucia, inne góry – góry w których przepadło moje serce… strzeliste ściany, turnie, modre strumienie, potęga i uczucie kruchości ludzkiego życia wobec wiecznego majestatu gór. Właściwie do dnia dzisiejszego moje uczucia względem właśnie Tatr nie uległy zmianie, nie oznacza to bynajmniej iż nie eksplorowałem również pozostałych pasm gór polskich, ani że mniej je cenię, bynajmniej, przeszedłem większość z nich i każde z nich kocham, każde są wyjątkowym niepowtarzalny na swój sposób miejscem.

Jak pisałem na przestrzeni lat mój kontakt z górami ewoluował, od młodzieńczej, buńczucznej, fascynacji, do nieco dojrzalszego, bardziej wyrafinowanego stosunku opartego na duchowym związku, gdzie mniej liczą się przebyte kilometry, zdobyte wysokości, a bardziej uczucia, doznania, jakie stały się moim udziałem.
Również i samo życie wymusiło na mnie zmianę moich z nimi relacji, gdyż w 2005 roku uległem wypadkowi, a następnie rozwinęła się u mnie choroba, która całkowicie zmieniła moje życie, bardzo silnie ograniczając moje możliwości eksploracji gór, szczególnie gór wysokich jak Tatry… wówczas góry stały się moim największym Przyjacielem, imperatywem przypominającym o co i dlaczego wciąż warto walczyć – walczyć by w nie powracać, by wciąż na nowo je odkrywać, czerpać z ich piękna, ładować wyczerpane chorobą akumulatory – stały się moją bastylią oporu, pozwalającym trwać…

Paradoksalnie bardzo ciężkie zmagania z chorobą, ogromny wysiłek by w góry móc powracać, sprawiły iż teraz po trzykroć bardziej doceniam ich piękno, każdą chwilę w nich spędzoną, wszystko to co oferują one nam za darmo: siłę, duchową odnowę, wiarę, spełnienie… Stopniowo wraz z postępem choroby, która coraz bardziej ograniczyła mój świat, a szczególnie możliwości kontaktów z ludźmi, pojawił się pomysł dzielenia się doświadczeniem zebranym na przestrzeni już ponad 30 lat chodzenia po górach, tak powstała moja witryna internetowa: www.s-nikiel-mojegory.pl. Jak wszystko inne w życiu i ona z biegiem czasu ewoluowała, przechodząc rożne przemiany, jedne działy znikały inne się pojawiły, dziś witryny oferuje 16 głównych działów i kilkadziesiąt pod działów, oraz setki stron, o bardzo zróżnicowanej treści.

Celem witryny jest zasadniczo dzielnie się zebranym doświadczeniem górskim, ale też, a może przede wszystkim motywowanie osób zmagających się z chorobami, do walki, do sięgania pomimo wszystko po własne marzenia…

Jednym z działów witryny są Konkursy, dział który jak cała strona ma przyczyniać się do promowania piękna gór… Piękno które można opisywać na wiele sposobów, używając w tym celu wielu środków, za pomocą wierszy, prozy, filmów i oczywiście fotografii, której potencjał nad innymi środkami wyrazu mą tą przewagę i zaletę że pozwala jak żadna inna metoda wiernie oddać ich ducha – zatrzymać niejako w czasie, a równocześnie czynić to przez pryzmat osobistego ich odbioru, przez pryzmat wspomnień, uczuć i emocji…

Używając tego właśnie środka wyrazu można również oddać ich piękno w szczególnej porze, gdy góry jeszcze bardziej zyskują na swym uroku – są to wschody i zachody słońca. Wieczorem gdy zmęczona dniem natura, zwalnia, wstrzymuje pokornie oddech przed spektaklem jakie zaczyna się na niebie – zachodem słońca i rankiem gdy po nocnym odpoczynku świat na nowo odradza się do życia, zrazu dyskretnie, nieśmiało, potem coraz szybciej, odważniej i pełniej… i taki właśnie jest temat nowego konkursu fotograficznego, który wkrótce rozpocznie się na łamach witryny (start 01-09-2013 – zakończenie 31-10-2013), konkursu który przebiegać będzie pod hasłem przewodnim: „Wschody i zachody słońca w górach”. Serdecznie zapraszam Wszystkich do udziału w konkursie, do podzielenia się „Swoimi” górami z innymi, do dzielenia się ich pięknem, oraz uczuciami jakie w nas wywołują.


Szczegółowy regulamin dostępny jest na stronie konkursowej: s-nikiel-mojegory.pl.
Galeria konkursowa: galeria.
Więcej o mnie znajdziecie w dwóch działach:
„O mnie” – s-nikiel-mojegory.pl/o mnie/
„U mnie” – s-nikiel-mojegory.pl/umnie/

Pozdrawiam: Sebastian Nikiel

Tagi: